List otwarty posła Bogdana Rzońcy do Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce

Szanowna Pani Anna Chipczyńska Przewodnicząca Związku Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Szanowny Pan Lesław Piszewski Przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce. W związku z Państwa listem otwartym, niech mi będzie wolno odnieść się do zawartych w nim tez. W rzeczonym tekście napisali Państwo: ,,Przed kilkoma dniami poseł Prawa i Sprawiedliwości, Pan Bogdan Rzońca podzielił się w mediach społecznościowych swoimi absurdalnymi, poniżającymi dla ludzkiej godności, przemyśleniami „(…) zastanawiam się, dlaczego wśród aborterów jest tylu Żydów, pomimo holocaustu”. Ukazały one całkowity brak wrażliwości, niezrozumienie istoty Holocaustu”. Chciałbym więc podkreślić po pierwsze, że nie jestem ani antysemitą ani filosemitą, wszystkie Narody i Mniejszości Narodowe szanuję, tak jak nakazuje mi to moje chrześcijańskie sumienie, bez cienia antypatii. Po wtóre, uważam, że Holocaust był barbarzyństwem, tak dziś uważam, zawsze uważałem i uważał będę. Jedyne co chciałem podkreślić to fakt, że wyznaję zasadę, iż absolutnie każde życie ludzkie jest święte. A to, że jest ono święte, stwierdza pierwsza księga Tory (Bereszit/Ks. Rodzaju), oświadczając, że istnieje Bóg i że człowiek został stworzony „według Jego istoty” („na Jego obraz”). Świętość ludzkiego życia znajduje uzasadnienie w stwierdzeniu (Bereszit 1:27): „I stworzył Bóg człowieka na obraz Swój, na obraz Boga stworzył go, mężczyznę i kobietę stworzył ich”. Przed Torą w żadnej kulturze, ani w żadnym prawie nie pojawiało się pojęcie "świętości ludzkiego życia", dlatego to od Narodu -spadkobierców dziedzictwa tej Świętej Księgi oczekiwałbym krzewienia tej idei w świecie. Bezpośrednim źródłem mojego, co przyznaję i za co przepraszam, mogącego wywołać różne skojarzenia wpisu, był jeden z tekstów pod tytułem ,,Czy Europa popełnia samobójstwo” (www.wicipolskie.org.pl), którego fragment brzmi tak: ,,Wydawałoby się, że Żydzi, którzy wycierpieli tak wiele w czasie Holocaustu powinni być w awangardzie ruchu w obronie życia (pro-life). Tymczasem jest odwrotnie. Obywatele pochodzenia żydowskiego (miliarderzy, lekarze, politycy, dziennikarze, prawnicy, itd.) zdominowali ruch proaborcyjny”. Zastanawiam się więc nadal nad tym, że obecnie Żydzi walczą, i to słusznie, o pamięć o każdym zamordowanym swoim rodaku w czasie Holocaustu, ale są mało widoczni w aktach obrony życia tu i teraz. Czyż nie wolno mi tak myśleć? Kogo to obraża? Jeśli tych , którzy nie zrozumieli mojego wpisu - to ich szybko przeprosiłem. Wpis wykasowała moja córka w Jaśle, z własnego komputera, bo ja – znajdując się wówczas na Pomorzu na wakacjach - po utracie łączności przez WI-FI byłem odcięty od takiej możliwości, a wpis który się ukazał był niekompletny, a przez to stracił wymowę o którą mi chodziło, a którą bynajmniej nie było nią obrażenie kogokolwiek. Nie, żeby się usprawiedliwiać, ale by przytoczyć pełen obraz sytuacji zamieszczam poniżej mój wpis, który w oryginale brzmiał jak widać poniżej. Zwracam uwagę na drobny szczegół, otóż drugi wpis, do którego odnosi się Państwa tekst kończy się przecinkiem a nie kropką, i choć wiem, że żadne to dla mnie usprawiedliwienie, chciałbym podkreślić, że treść po przecinku nie ukazała się. Na koniec: moim zdaniem absurdem jest aborcja a dla ludzkiej godności czymś absurdalnym jest przemysł aborcyjny, ukazujący całkowity brak wrażliwości na to zło, bo ,,Człowiek jest człowiekiem od momentu, gdy męski plemnik zapłodni żeńską komórkę jajową – prof.dr hab.med. E. Blechschmidt, dyrektor Instytutu Anatomii Uniwersytetu w Getyndze, Niemcy”. Bogdan Rzońca, dumny z Polski, ale szanujący i inne Narody, poseł RP

Nie można wczytać ostatniego tweet'u...